Od czego zacząć porządkowanie?

Od czego zacząć porządkowanie?

 

Porządkowanie zaczynamy od odpowiedzi na poniższe pytania:

Dlaczego? Jak? Co? Gdzie? Kiedy?

Dlaczego?

Na samym początku warto zidentyfikować prawdziwe powody, dla których chcemy podjąć dane działanie, w naszym przypadku porządkowanie. Często bowiem nie uświadamiamy sobie, dlaczego chcemy dane przedsięwzięcie zrealizować.
Daj sobie chwilę czasu i zastanów się: dlaczego właściwie chcesz to zrobić? Ty chcesz to zrobić ? Czy może tak wypada?
Odpowiedź na to pytanie jest niezwykle istotna, albowiem da Ci właściwe nastawienie, a tym samym odpowiednio zmotywuje do codziennej aktywności. Pozytywny rezultat osiągniemy tylko i wyłącznie, wtedy kiedy zrozumiemy, co nami tak naprawdę kieruje i szczerze odpowiemy sobie na postawione pytanie.
Solidnie wykonanie tej części pracy zaprocentuje w przyszłości. Nie ma się co oszukiwać, prędzej czy później początkowa fala euforii nas opuści i już tylko krok od tego, żeby zrezygnować z porządkowych planów. Jeśli będziesz mieć przygotowane solidne argumenty, to zawsze będziesz w stanie zmobilizować się i podjąć działanie.

Powtórzę jednak jeszcze raz: POWODY MUSZĄ BYĆ TWOJE, inaczej w dużej mierze narażasz się na porażkę. A tego nie chcemy!

Nasze powody warto spisać, czy to na kartce, czy w notatniku – tak, jak Ci wygodnie. W chwili zwątpienia zawsze będziesz mogła sięgnąć po Twoje źródło inspiracji i motywacji.

Podsumowując, można powiedzieć, że porządkowanie zaczynamy od porządku w głowie, którym w tym wypadku jest odpowiednie nastawienie oraz motywacja.

Jak?

Jaki jest słoń każdy widzi – jest ogromny i nie da się go zjeść w całości. Albo lepiej nie próbuj go zjeść w całości, bo może się to skończyć niestrawnością.
Czyli jak jemy słonia? Po kawałku, dzieląc na mniejsze części.
I dokładnie tak samo należy zrobić z porządkami. Nie zabieramy się za wszystko na raz, bo najzwyczajniej w świecie nie damy rady tego zrobić.
Jeśli nigdy nie traktowałaś porządkowania jako systemu, czyli system nie został zbudowany lub został zbudowany wadliwie, to nie da się tego zrobić w ciągu jednego dnia. Jedynie dzięki podzieleniu słonia na kawałki, czyli dobremu podzieleniu naszego zadania na mniejsze części i poprzez odpowiednie wkomponowanie tych mikro zadań w harmonogram jesteśmy w stanie systematycznie zrealizować nasz projekt, który początkowo mógł wzbudzać nasze przerażenie i przytłaczać.

Co?

To nasz cel. Odpowiadając na to pytanie, należy określić, co chcemy uporządkować. Czy całe mieszkanie? Czy może tylko fragment naszego mieszkania, a być może potrzebujemy kompleksowego podejścia do tematu i potrzebujemy uporządkować nasze życie?
Zastanów się na spokojnie jakie są Twoje porządkowe cele, daj sobie chwilę do namysłu. Nic na siłę. Ważne, żeby cele były spójne z Twoimi przekonaniami i wartościami, potrzebami Twoimi i Twojej rodziny. Nie potrzebujesz porządku w szafkach kuchennych lub szafie z ubraniami, bo doskonale się tam odnajdujesz. Ok. Nie stawiaj sobie takiego celu, bo go na pewno nie zrealizujesz. Pamiętaj też, że porządkowanie nie jest celem samym w sobie. Jego zadaniem jest, chociażby ułatwienie nam codziennego życia, bo nie gubisz! Nie szukasz i wiesz, co gdzie masz.

Kiedy ?

Właśnie, kiedy? Doba ma zaledwie 24 godziny i w żaden sposób nie da się jej rozciągnąć. Wiadomo, że każdy z nas ma przeważnie dzień wypełniony po brzegi i wydaje się, że nic nie można już wcisnąć. I dobrze, nie będziemy nic na siłę wciskać, bo nie chodzi o to, żeby zrobić jak najwięcej. Istotne jest to, żeby robić to co dla nas jest ważne. Skąd wiemy co jest dla nas ważne? Określiliśmy to przy Dlaczego? W niektórych przypadkach zapewne będzie trzeba zrezygnować z czegoś, co w danym momencie będzie stanowić dla nas wartość drugorzędną.
Jest naprawdę wiele sposobów na wygospodarowanie tych 15-20 minut dziennie: można wstawać szybciej, można zrezygnować z przeglądania Facebooka i innych mediów społecznościowych, można odłożyć sprzątanie na rzecz porządkowania itd.
Sama musisz określić, kiedy te zajęcia wpisać w harmonogram dnia. Dobrze jest to zrobić na samym początku, bo potem nie działasz chaotycznie tylko zgodnie z ustalonym rozkładem dnia, który znacznie Ci to ułatwia.
Ten krok jest niezwykle istotny, bo można powiedzieć, że konkretyzuje nasz cel. Wiesz dokąd zmierzasz, wiesz, na jakie kawałki musisz to podzielić, a teraz musisz stworzyć z tego harmonogram działania.

Gdzie?

Czyli gdzie zacząć? Moim zdaniem tam, gdzie najbardziej krzyczy. Uporanie się z tym ciężkim bagażem, z tym co nie daje nam spokoju od dłuższego czasu, da odpowiednią motywację do dalszego działania.

 

Kolejność jest nieprzypadkowa.
Pamiętaj! Najważniejsze jest działanie.

Wpis nie wyczerpuje całego tematu. Stanowi jedynie wstęp do dalszych działań. Myślę, jestem przekonana, że są to elementy składowe dobrego początku, aby przedsięwzięcie mogło zakończyć się sukcesem.

 

Zgodzisz się ze mną?
Może masz inną propozycję?
Podziel się swoją opinią w komentarzu.

Spodobał Ci się wpis? Proszę, podaj dalej. Dziękuję!
FacebookPinterestEmail

Ten post ma 4 komentarzy

  1. Justyna

    Małymi krokami do przodu 😉 warto nie raz z czegoś zrezygnować na rzecz innej rzeczy, która nam zaprząta głowę i blokuje przed działaniem

    1. ANNA STUDNICKA

      Dokładnie 🙂 Strategia małych kroków zawsze się sprawdzi i nie zablokuje naszego działania 🙂
      Przyznam, że często korzystam. Zwłaszcza teraz, kiedy uczę się wielu nowych rzeczy związanych z blogowaniem. Fakt, że czasami porywam się z motyką na słońce, ale potem sobie przypominam o małych krokach i od razu lepiej.
      Gdzie u Ciebie sprawdzają się małe kroki?

  2. Monika

    Czekam na kolejne wpisy w tym temacie. Mobilizują do ułożenia planu i działania. Dziękuje 🙂

    1. ANNA STUDNICKA

      Bardzo miło czytać :), dziękuję. Już w kolejny poniedziałek zabieramy się za porządkowanie dokumentów. Zapraszam serdecznie 🙂

Dodaj komentarz