Jak w praktyce działają moje talenty ? Miesięczne podsumowanie.

Jak w praktyce działają moje talenty ? Miesięczne podsumowanie.

 

Dzisiejszy wpis, w charakterze miesięcznego podsumowania, ma swój początek w traktowaniu bloga jako narzędzia do rozwoju. Informowałam o tym już w pierwszym wpisie (tutaj). Liczę, że okaże się nie tylko wpisem wartościowym dla mnie, lecz także dla każdego czytelnika.

Wierzę, że rozwój w oparciu o mocne strony sprawdzi się w każdym przypadku. Często wielu z nas, zwłaszcza kobiet, boryka się z niskim poczuciem własnej wartości, z brakiem wiary we własne możliwości i umiejętności. Rozwój w oparciu o mocne strony pozwala już na samym początku tę wiarę podbudować, a następnie sukcesywnie budować. Takie podejście mobilizuje do konsekwentnego działania, bo tak naprawdę od razu widzisz efekty.

Talenty mówią o tym, w jaki sposób działasz naturalnie, automatycznie. Nierzadko bywa tak, że w ogóle się nad tym nie zastanawiamy, co wychodzi nam najlepiej, z czym nie mamy najmniejszego problemu. Badanie pomaga to sobie uświadomić. Trzeba jednak pamiętać, że wynik badania jest jedynie punktem wyjścia do systematycznej pracy nad sobą. Wiadomo, że samo nic się nie wydarzy. Sam jednak fakt, że mam w sobie coś, co jest jeszcze nieoszlifowanym diamentem, daje mi lepsze samopoczucie. Dodatkowo dużo łatwiej mi z tym że akurat w tym obszarze nie muszę budować niczego od podstaw, bo mam to już w sobie. Muszę, nie, chcę to jedynie oszlifować.

Przyznam, że dodatkowej motywacji do działania nie potrzebuję. Jednym z moich talentów jest osiąganie, które stale pcha mnie do przodu. Raz szybciej, raz wolniej, w zależności od formy, ale zawsze do przodu. Niestety nie zawsze pamiętam o tym, żeby spojrzeć wstecz, zrobić podsumowanie i wyciągnąć odpowiednie wnioski na przyszłość, tak by działać jeszcze efektywniej i upewnić się, że idę właściwą drogą, czy czasem nie należy skorygować kursu.

Właśnie po to tworzę wpisy podsumowujące działanie moich talentów w danym miesiącu. Uczę się świadomego wykorzystywania talentów. Dodatkowo może moja droga zainspiruje Cię do działania w obszarze własnego rozwoju… Przyznam, że po cichutku bardzo na to liczę. Powiem Ci, że naprawdę warto, bo nagrodą jest Twoje dobre samopoczucie. Wiem, że na wszystko przyjdzie odpowiednia pora…

Do wprowadzenia na temat talentów oraz wyników mojego badania zapraszam tutaj.

Wrzesień 2018 r.

Rozwaga

Przyłapana we wrześniu w niedojrzałej formie – niekiedy przy pracy nad blogiem zbyt sumienne podejście kazało mi dbać o mało istotne szczegóły i dopracowywać je aż do uzyskania pożądanego efektu, co mogło oznaczać, że nie zdążę skończyć strony na czas, zgodnie z przyjętym harmonogramem. Wiedząc, że niekiedy tak działam, potrafiłam odpowiednio skorygować kurs. W pierwszej kolejności zajęłam się rzeczami kluczowymi z punktu widzenia strony, czyli wpisy plus elementy niezbędne do uruchomienia strony. Wszystkie drobne, mniej istotne zadania spisałam na liście i postanowiłam, że codziennie będę wykonywać jedno z nich. Przyjęcie takiego rozwiązania dało mi poczucie, że nic mi nie umknie, że panuję nad sytuacją – widzę, co jest jeszcze do zrobienia, a jednocześnie priorytety poszły na pierwszy plan. W duecie z rozwagą ewidentnie działało osiąganie, na szczęście już w coraz bardziej dojrzałej formie. Niekiedy naprawdę dużo łatwiej było zająć się drobnymi rzeczami i kolejno odhaczać zadania z listy niż istotnymi zadaniami, pozwalającymi na realizację celu. Znając siebie, łatwo było to wychwycić.
Na liście rzeczy do zrobienia często pojawiały się zadania typu sprawdzić … , zobaczyć jak działa… Część zadań ewidentnie dotyczyła przyszłości, żeby ograniczyć możliwość niepowodzenia i przygotować się na niespodzianki. W ten sposób wielokrotnie wychwyciłam pewne elementy, które funkcjonowały nie tak jak powinny, a ja miałam wystarczającą ilość czasu, żeby to skorygować.
W podcastowym konkursie u Kasi Bieleniewicz wygrałam planner-kę. Nie byłam w stanie zacząć w niej pracować tj. notować, dopóki dokładnie tego nie przemyślałam. Trwało to kilka dni i pierwsze wpisy zrobiłam ołówkiem, ale teraz już wykorzystuję wszystkie jej zalety.

Naprawianie

Talent naprawiania najbardziej widoczny był, gdy na stronie pojawiały się trudności i błędy. Sporo czasu zajęły mi czcionki, które sprawiły mi nie lada chochlika. Nie poddawałam się, tylko szukałam rozwiązania. Czasami sama próbowałam, wykorzystując różne opcje, czasami pytałam na grupach wsparcia. Ważne dla mnie było to, żeby dany problem został rozwiązany. Zaobserwowałam również, że nierozwiązane zadanie zupełnie pochłaniało moje myśli i wszystkie działania nakierowane były na znalezienie sposobu rozwiązania. Przyznam, że rzadko mnie to tak naprawdę stresowało, raczej zawsze byłam skupiona na znalezieniu rozwiązania. Wolałabym jednak, żeby problemy ze stroną nie pojawiały się zbyt często. Swoje umiejętności naprawiania chciałabym skierować w inną stronę, a mianowicie na rozwiązywanie konkretnych problemów związanych z porządkowaniem. Tu bowiem jestem w stanie pomóc większej liczbie osób.

Osiąganie

Najłatwiejszy dla mnie talent w zdiagnozowaniu i w działaniu to osiąganie. Lubię dużo pracować i realizować poszczególne zadania, zwłaszcza teraz kiedy to działanie stanowi element większej całości, jest odpowiednio ukierunkowane. Niestety w dalszym ciągu towarzyszy mi poczucie, że mogłam danego dnia zrobić więcej. Choć przyznam, że coraz bardziej nad tym pracuję i świadomie wykorzystuję. Dlatego na liście zadań do zrobienia na dany dzień mam jeszcze wpisane zadanie pn. mały krok, który przybliża mnie do realizacji moich celów, a jest na tyle mały, że mogę go wykonać nawet wieczorem, kiedy faktycznie jestem już zmęczona. Bardzo mi to pomaga.
Zauważyłam też, że często wykonam znacznie więcej zadań niż mam zapisane w planie dnia, niekiedy w miejsce tych zaplanowanych, a niekiedy jako bonus. Postanowiłam, że będę to notować, ponieważ pamięć bywa zawodna i może to umykać. A tak zawsze będę mogła do tego wrócić i spojrzeć, ile rzeczy zrobiłam. Lubię tę świadomość dobrze zrealizowanego zadania i poczucie, że danego dnia zrobiłam naprawdę dużo.

Dyscyplina

Gdy postanowiłam zbudować swojego bloga, pierwsze co zrobiłam to było stworzenie harmonogramu pracy i planu dnia. Było to jeszcze w czasie urlopu wypoczynkowego w sierpniu. Trzymanie się tej struktury przyniosło wymierne rezultaty i dzięki temu sukcesywnie pracowałam nad stroną. Po powrocie do pracy harmonogram zmodyfikowałam, ale w dalszym ciągu konsekwentnie działam na jego podstawie. Najbardziej widoczna jest poranna praca w pociągu nad wpisami blogowymi. Czterdzieści minut jazdy pociągiem trwa zaledwie chwilę, a ja w ogóle nie czuję czasu, który właśnie upłynął. Często nie dostrzegam towarzyszących mi osób ani hałasu wokół. Potrafię się wyłączyć i skupić na pisaniu.

Odkrywczość

Odkrywczość nie działa u mnie na co dzień. Jest widoczna od czasu do czasu i przejawia się w nowych pomysłach, między innymi na temat wpisów blogowych. Bardzo lubię ten talent. Lubię mieć dużo pomysłów. Wiadomo, wszystkich nie zrealizuję. Na razie sukcesywnie wszystko notuję, by w przyszłości ocenić co jest warte realizacji, a co odłożyć na później, a co w ogóle jest nie do zrealizowania.

Poważanie

Talent, który daje mi największą satysfakcję i sprawia ogromną radość. Lubię czuć, że jestem dla innych pomocna. We wrześniu również miałam przyjemność odczuć to na własnej skórze, tym razem w sprawach zawodowych. Możliwość dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniem, nie tylko w stosunku do najbliższym współpracowników, ale także w stosunku do współpracowników z innych komórek daje mi poczucie spełnienia zawodowego. Wcielanie moich sugestii i rozwiązań w życie jest dla mnie najlepszym wyrazem uznania. Czasem się zastanawiam komu to sprawia większą przyjemność: osobie, której pomagam i która może uporać się ze swoim zadaniem, czy mi przez to, że byłam pomocna. Stawiam na to drugie.
Ponadto otrzymałam też bardzo ciekawą propozycję uczestnictwa w wideokonferencji, co było dla mnie bardzo dużym zaskoczeniem, a jednocześnie wyrazem uznania dla mojej wiedzy i umiejętności. W zasadzie okazało się, że ktoś docenił mój wysiłek sprzed kilkunastu miesięcy, wtedy kiedy ja zupełnie o tym zapomniałam. Zobaczymy, jak sytuacja się rozwinie i dokąd mnie to zaprowadzi.

Pryncypialność

Talent jeszcze nie do końca przeze mnie właściwie rozumiany, a tym samym mało uświadomiony i raczej występujący w niedojrzałej formie, czyli bardziej przeszkadza niż pomaga. W tej niedojrzałej formie dał o sobie również znać we wrześniu. Wszystkie zadania lubię realizować po swojemu, według własnego rytmu i zgodnie z własnymi przekonaniami. Trudno mi poradzić sobie w sytuacji, w której ktoś narzuca tempo lub rodzaj zadania. Jeśli ja postanowię to zrealizować, to nie mam z tym najmniejszego problemu, ale próba narzucenia tego przez kogoś (zwłaszcza bliskiego) kończy się zgrzytem. To taka chyba moja niezbyt dojrzała forma niezależności, samodzielności.

Podsumowanie
Bardzo lubię u siebie połączenie: osiąganie + dyscyplina + ukierunkowanie i to ono zdecydowanie wiodło prym we wrześniu. Taki zestaw sprawia, że konsekwentnie dążę do realizacji moich celów. Uśmiecham się do siebie, widząc pierwsze pozytywne efekty.

Spodobał Ci się wpis? Proszę, podaj dalej. Dziękuję!
FacebookPinterestEmail

Dodaj komentarz